Optymizm w pracy – pomaga czy szkodzi?

Jak bardzo optymizm w pracy jest potrzebny, w czym może pomóc? Czy może przeciwnie, im mniej pozytywnego nastawienia, tym więcej realnego spojrzenia na nasze obowiązki?

Cytując Henry’ego Forda „Potrzeba mi wielu ludzi, którzy dysponują nieograniczonymi zasobami niewiedzy na temat rzeczy niemożliwych”, łatwiej jest czasem nie wiedzieć jakie możemy napotkać trudności w pracy i lepiej jest być pozytywnie nastawionym. Śmiałym krokiem iść do przodu, nie zważać na przeciwności napotkane na drodze i dążyć do sukcesu swojego oraz firmy.


Czy takie nastawienie może pomóc firmie w rozwoju?  

Teoria mówi, że optymizm to pogląd filozoficzny „według którego istniejący świat jest najlepszy z możliwych i racjonalnie urządzony, a życie jest dobre, można więc osiągnąć w nim szczęście i doskonałość moralną. Podkreśla stosunek do życia, w którym świat postrzegany przede wszystkim jako pozytywne miejsce, jako coś dobrego”. (Encyklopedia PWN)

Optymistyczne nastawienie zależy od podejścia do wszystkiego co otacza człowieka. Życie codzienne przynosi nam wiele trudności, mniejsze i większe problemy, które stale musimy rozwiązywać.  Niekiedy mamy wrażenie, że nic nam się nie udaje i od razu wychodzimy z założenia, że kolejna rzecz również się nie uda. Mówi się, że w polskiej kulturze narzekanie jest głęboko zakorzenione. Narzekamy na pracę, na męża, na sąsiada, na korki, na pogodę, na wszystko co nam przeszkadza, nawet w małym stopniu i na co jest nam najwygodniej pomarudzić. Wspólne problemy łączą ludzi, rodzą one wspólne tematy, a człowiek czuje się raźniej wiedząc, że komuś też jest źle.

Jeśli nie jesteśmy w stanie widzieć nic pozytywnego w codziennym życiu i obowiązkach, istnieje duże ryzyko, że i w pracy nasze podejście będzie wymagało zmiany. W końcu praca to spora część naszego życia.

Z psychologicznego punktu widzenia, negatywne nastawienia do otaczającego nas świata, wynika z niskiego poczucia własnej wartości i braku wiary w siebie.

Jak to zmienić?

Małymi krokami.

Zmiana podejścia nie jest prosta, wymaga ogromnej pracy nad sobą. Ważna jest też konsekwencja w swoich założeniach. Łatwiej jest powiedzieć, że wychowaliśmy się w otoczeniu, gdzie się tylko narzekało, ale to nie oznacza, że musimy to powtarzać i tak robić przez całe swoje życie.

W pracy jak w życiu – jeśli wychodzimy z założenia już na początku problemu, że się go nie rozwiąże, to są małe szanse, że faktycznie cokolwiek może się udać. Wszystko jest kwestią nastawienia i podejścia. Dla pesymisty wygodniej jest ponarzekać i odpuścić, niż trudzić się i coś naprawić.

Badania Marka Murphy’ego pokazują, że 86% zwolnionych ludzi po zaledwie 2 latach pracy, jest zwalnianych ze względu na negatywne nastawienie do wykonywanych obowiązków¹.

Procent jest bardzo wysoki, być może część ludzi zatrudnionych w danej firmie, po czasie stwierdza, że jednak to nie jest to, czego szukali, dlatego motywacja spada. Mało jest osób, które chcą próbować do samego końca, łatwiej jest się poddać.

Zadaniem pracodawcy jest zmotywować pracownika i dbać o to, żeby jego motywacja nie spadała. Jeśli pracownik dobrze czuje się wśród współpracowników istnieje większa szansa na jego entuzjastyczne nastawienie do wykonywanych obowiązków. Optymizmu względem pracownika ciężko nauczyć, jednak właściwy dobór kadry już na etapie rozmowy kwalifikacyjnej jest niezwykle ważny. Dlatego na rozmowach podajemy przykłady problemów, pytamy o zaangażowanie, pytamy o pasję i staramy się wyłapać jak najwięcej uwag już przy pierwszym poznaniu potencjalnego pracownika.  

Im więcej człowiek ma w sobie pozytywnego nastawienia, tym większa szansa na sukces.

Techniczne umiejętności, praca wg procedur, wytycznych – tego wszystkiego można się nauczyć, problem pojawia się wtedy, kiedy nowy członek zespołu nie bardzo ma na to chęć i już od razu nie widać zaangażowania.

Niewiele trzeba, żeby „przestawić” się na stronę, gdzie wszystko udaje się zrobić.

Przyjrzyjmy się drugiej stronie medalu. Istnieje taki trend, który mówi, że pesymizm pomaga w pracy, ponieważ człowiek patrzy realnie na powierzone mu zadania, nie błąka w obłokach, zakłada realne terminy, nie przyspiesza, robi wszystko zgodnie z założeniami, mając na uwadze ten gorszy scenariusz.  Ma to sens, jeśli faktycznie chcemy doprowadzić dany projekt do końca. Można wówczas stwierdzić, że bardziej jest to realne podejście, nie negatywne.

Pesymizm może pomóc jedynie przez chwilę, kiedy zakładamy, że musimy poświęcić więcej pracy i zaangażowania jakiejś sprawie.

Udowodnione jest to, że pozytywne nastawienie jest niezwykle ważne. Przyjrzyjmy się zatem, co może powodować pesymizm w pracy.

Negatywne podejście do wykonanej pracy może spowodować szereg następstw zarówno dla pracownika jak i dla firmy:

  1. Przede wszystkim należy pamiętać, że negatywne nastawienie zaraża. Jeśli otaczają nas ludzie, którzy ciągle są niezadowoleni, we wszystkim widzą tylko ciemne strony, nie widzą nic dobrego w zakończeniu kolejnego projektu – wówczas i my możemy stać się zobojętniali na otaczające nas tematy.
  2. „Skoro nikomu się nie chce, to po co ja mam się starać” – zniechęcenie. Jeśli widzimy osobę bądź osoby w bliskim otoczeniu w pracy, które stale są niezadowolone z obowiązków, po czasie może po prostu przestać nam się chcieć do czegoś dążyć, skoro nie mamy z kim współpracować, starać się coś zmienić.
  3. Brak dalszego rozwoju pracownika i firmy – wynika ze stałego zniechęcenia do pracy, pracy tylko od weekendu do weekendu. Brak nowych pomysłów, brak chęci rozwiązania najprostszych problemów. Dla firmy może to być duży cios, jeśli cały dział w firmie nie jest zmotywowany. Może to przynieść niekorzystne dla firmy skutki i straty finansowe.
  4. Fałszywy pogląd na temat firmy dla nowo zatrudnionych osób – jeśli nowy pracownik już od pierwszego dnia obserwuje brak motywacji, negatywne podejście do wykonywanych obowiązków, kontaktów z klientem – to ciężko jest próbować zrobić coś dobrego i pozytywnego, nawet jeśli lubi się swoją pracę.

Podsumowując, negatywne podejście może przydać się niekiedy na jakimś etapie pracy, bardziej nazwałabym to realnym podejściem, natomiast jest szereg minusów, które przeszkadzają nam w pracy, jeśli nie będziemy dobrze nastawieni. Zaczynając dzień od „nie da się” niestety daleko nie zajdziemy, krzywdząc przy tym nie tylko firmę i ludzi nas otaczający, ale przede wszystkim siebie. Optymizm w życiu zawodowym może przynieść duży sukces pracownikowi, uznanie pracodawcy, zaufanie. Zaangażowanie może sprawić, że bardziej polubimy swoją pracę i będziemy po prostu szczęśliwsi i spełnieni w życiu zawodowym.

 


¹ Mark Murphy, szef firmy szkoleniowej Leadership IQ. Przeprowadził wraz ze swoim zespołem badanie na ponad 20 000 nowych pracowników największych amerykańskich firm (połowa badanych pochodziła z firm będących w Fortune 500).

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie będzie widoczny.