Moda na elektryka

W czasach stale rosnących cen paliw i coraz bardziej zanieczyszczonego środowiska (co jest głównym  tematem w mainstremowych mediach) popularność zyskuje elektromobilność. Mimo iż pojazdy elektryczne nie pojawiły  się wczoraj (pierwszy rower elektryczny powstał już blisko 100 lat  temu) to dopiero od niedawna społeczność zaczęła dostrzegać ich mocne strony. Obok elektrycznych samochodów, autobusów, hulajnóg czy nawet deskorolek coraz popularniejsze stają się rowery elektryczne – zwłaszcza w dużych  aglomeracjach miejskich.   Ten środek transportu coraz częściej zostaje wybierany jako alternatywne źródło transportu do pracy, nie tylko w krajach takich jak  Włochy, Hiszpania, Niemcy czy kraje Skandynawskie, ale również w Polsce. Takie rozwiązanie to nie tylko ekologia ( brak emisji spalin) wpisująca się w popularne  trendy, ale również zdrowy tryb życia. Dzięki rowerom elektrycznym jesteśmy w stanie pokonać dłuższe dystanse, wjechać pod znaczne wzniesienia bez większego wysiłku.  E-Bike jest w stanie zmniejszyć nasz wysiłek nawet do 80%. Taki aspekt z pewnością docenimy dojeżdżając do pracy czy na uczelnię, nie stojąc w korkach, poruszając się nie tylko po jezdni  ale również po chodnikach i ścieżkach rowerowych, a na końcu zaparkujemy w centrum miasta bez większych problemów i bez opłat.

Rynek rowerów elektrycznych rozwija się najbardziej dynamicznie spośród całej branży rowerowej.  Obecnie każdy większy producent w swojej ofercie posiada kilka modeli rowerów elektrycznych. Rowery  tego typu doceniają już miliony Europejczyków, gdzie w ciągu kilku lat rower elektryczny zdobył aż 65% rynku  europejskiego. Już w 2016 roku w UE sprzedano ponad 2 miliony rowerów elektrycznych co stanowi w porywaniu do 2012 roku wzrost aż o 350%. Największym rynkiem  bez wątpienia są Niemcy, Holandia, Belgia, ale dynamiczny wzrost sprzedaży w ostatnim roku odnotowała również Anglia, Włochy, Szwajcaria czy Norwegia. Popularność rowerów elektrycznych potwierdziła sonda przeprowadzona w 2016 przez TNS Polska. Aż 85% z ankietowanych zdecydowała by się na e-baika zamiast transportu publicznego, Zdaniem Polaków największą zaletą jest oszczędność czasu – nie trzeba czekać na autobus czy tramwaj. Dodatkowo ankietowani docenili również wygodę i ekologię rowerów elektrycznych.  

Walka o europejskie rynki

Rosnące zainteresowanie rowerami elektrycznymi nie tylko w UE, ale również w takich krajach jak USA spowodowały bardzo dynamiczny wzrost  konkrecji zwłaszcza ze strony krajów azjatyckich. Według badań jakie przeprowadziła UE na przełomie 2017/ 2018, chiński rząd zezwalał swoim przedsiębiorcom na eksport rowerów elektrycznych na poziomie lub poniżej kosztów ich produkcji.  Komisja Europejska zebrała wystarczające dowody , że takie praktyki chińskich producentów podcinają skrzydła europejskim producentom rowerów elektrycznych. Skargi które zostały złożone przez Europejskie Stowarzyszenie Producentów Rowerów (EBMA) spowodowały zwiększenie (w tym samym roku) tymczasowego cła na rowery elektryczne z 21,8proc. do 83,6 proc.  Cła antydumpingowe mają zapobiec dalszym szkodom jakie zostały  już wyrządzone europejskim producentom i pozwolić im na konkurowanie na uczciwych  zasadach z chińskimi producentami. Wartość importu e-bików do UE obecnie wynosi około 500mln euro, w tym prawie 300mln euro z Chin. Jako ciekawostkę można przytoczyć fakt, że w momencie ujawnienia oficjalnego dochodzenia, import rowerów elektrycznych  z Chin wzrósł o 250%, o czym wspominał Moreno Fioravanti, Sekretarz Generalny EBMA. Dodał on również, że „ Europejskie e-rowery są właściwym wyborem dla europejskich konsumentów. Nawet Europejska Federacja Cyklistów (reprezentująca konsumentów) jest przeciwna dumpingowi ze względu na jej negatywną rolę w rozwoju rowerów elektrycznych, a co za tym idzie przejściu na bardziej ekologiczną Europę”.  No cóż, żyjemy w świecie , w którym coraz większy procent wszystkich produktów pochodzi właśnie z Chin. Tak dzieje się już od dziesięcioleci i co gorsze dzieje się to niezależnie od tego czy tego chcemy czy też nie. Nie można w tym wypadku nie dostrzec korzyści dla konsumentów. Takie praktyki choć wydają się nie uczciwe, mają wpływ na optymalizację kosztów całej branży rowerowej.  Chińskie rowery zdecydowanie „zalały” cały rynek nie tylko Europejski ale również w USA. W Internecie możemy znaleźć rowery elektryczne już od 500 dolarów, jednak należy wziąć pod uwagę nie tylko aspekt ekonomiczny , ale przede wszystkim jakość produktu i własne bezpieczeństwo. Narzucenie pewnych przepisów nie tylko ma na celu chronienie krajowego sektora branży rowerów elektrycznych, ale również promocję lokalnych innowacji, rozwoju całej elektromobilności, oraz kontroli bezpieczeństwa i jakości , która zazwyczaj nie idzie w parze z ultra tanim rowerem elektrycznym.

Przyszłość rowerów elektrycznych

Nie trzeba być wizjonerem aby nakreślić  świetlaną przyszłość dla elektromobilnosci, w tym i rowerów elektrycznych. UE jest w pełni świadoma zmian jakie dokonują się zarówno w naszym środowisku jaki i w dużych aglomeracjach miejskich. Prawo musi nadążyć za rozwojem techniki. Co chwile powstają nowe dyrektywy dotyczące np. ubezpieczeń komunikacyjnych – wymagające od wszystkich pojazdów silnikowych wraz z rowerami elektrycznymi dostępu do odpowiedzialności cywilnej. Wydaje się to być słusznym krokiem w kwestii uzyskania odszkodowań dla osób uczestniczących  np. w kolizji lub wypadku rowerowym. Polska jest na dobrej drodze w budowaniu coraz większej ilości ścieżek rowerowych. W większych miastach pojawiają się rowery miejskie a nawet miejskie hulajnogi. To dobry kierunek, ale musimy przede wszystkim czerpać inspiracje od naszych zachodnich sąsiadów, takich jak Dania czy Holandia. W krajach tych rower (jako środek transportu)  jest traktowany priorytetowo w stosunku do samochodów. Powstają tam nawet miejskie autostrady rowerowe i specjalne systemy komunikacji drogowej wyłącznie dla rowerzystów.

Jak działa rower elektryczny

Podstawową cechą wyróżniającą rower elektryczny od zwykłego roweru jest  układ wspomagający  jazdę. Składa się z podstawowych elementów jak: bateria, silnik, oraz jednostki sterującej.  Najczęściej używane baterie w rowerach eklektycznych  to pakiety litowo-jonowe. To właśnie w dużym stopniu od baterii i jej  pojemności zależy dystans jaki możemy przejechać naszym e-bikiem. Większość  producentów stosuje baterie bidonowe lub bagażnikowe. Mają one zdecydowanie większą pojemności od tych umieszczanych  w wąskiej ramie roweru, ale również wpływają niekorzystnie na design roweru. Najlepszym wyjściem jest montowanie baterii w miejscu bidonu. W tym wypadku rower ma lepsze wyważenie i niżej położony środek ciężkości.  Zgodnie z przepisami baterie takie powinny być zasilane napięciem  maksymalnym 48V. To bateria decyduje o zasięgu i prędkości maksymalnej roweru  elektrycznego.

Silniki w rowerach elektrycznych możemy podzielić na te montowanie centralnie w miejscu suportu lub w tylnym kole w miejscu piasty. Obecnie na rynku dominują przekładnie centralne i silniki bezszczotkowe, charakteryzujące się wysoką efektywnością oraz kulturą pracy. Filozofia działania takiego silnika polega na ścisłej współpracy sterownika( kontrolera) oraz układu mechanicznego. System wykrywa moment nacisku na pedała (za pomocą czujnika PAS) a następnie zwiększa moc silnika. Możemy  również wybrać poziom wspomagania: od oszczędnego delikatnego do pełnego, najmocniejszego wspomagania nawet z użyciem manetki. Silniki zazwyczaj mają znamionową moc 250W. Jest to moc, która pozwala poruszać się rowerem po drogach publicznych z prędkością do 25km/h bez konieczności rejestracji takiego pojazdu.

Jaki rower wybrać?

Kiedy już zdecydujemy się na rower elektryczny, musimy  podjąć jeszcze decyzję do jakiej jazdy go przeznaczymy. Warto odpowiedzieć sobie na pytanie, czy będzie to rower do jazdy miejskiej, codziennej do  pracy, szkoły, czy też rower którego będziemy używać poza miastem?. Decydując się na ten drugi wariant mamy do dyspozycji często dużo mocniejsze konstrukcję, nawet do 5000W.  Zasada wyboru roweru elektrycznego w dużej mierze nie różni się od sposobu wyboru zwykłego roweru. Musimy dopasować jego wielkości do naszego wzrostu, wagi itp. Zanim jednak zaczniemy przygodę z e-bikiem, dobrze zapoznajmy się z jego obsługą i zasadami działania. W przeciwnym razie możemy wyrządzić sobie i uczestnikom ruchu krzywdę.

Źródło:

www.Bike-eu.com

www.digitaltrends.com

www.electrek.co

http://www.conebi.eu

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie będzie widoczny.